Bloog Wirtualna Polska
Są 1 253 742 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O moim bloogu

Temat bloga: turystyka, aktywny wypoczynek, poszukiwania, imprezy plenerowe,rady, humory, podróże małe i duże

Do Sylwestra w 2013

Witamy entuzjastów, sympatyków, kandydatów i niezdefiniowanych na blogu poświęconym aktywnemu wypoczynkowi, podróżom, turystyce kwalifikowanej na lądzie na powietrzu i pod wodą.

Zdjęcia w galeriach.


Kleszcze

poniedziałek, 18 kwietnia 2016 11:30

Kleszcz.jpg

ZAGROŻENIE NA SPACERZE

Kleszcze są powszechnie kojarzone z wycieczką do lasu. To jednak błąd. W rzeczywistości te małe pajęczaki chętnie przebywają w trawie i równie dobrze czują się na zwykłym skwerze w centrum miasta. Dopiero gdy polują, wspinają się na wybujałe trawy bądź krzewy, jednak zwykle nie wyżej niż na 70 cm. W związku z tym, drzewa wcale nie są im potrzebne, by dostać  się na twoją odzież, 
a stamtąd na skórę.

Dodatkowo, problem stanowi fakt, że ugryzienie kleszcza jest bezbolesne. To sprawia, że często wracając z weekendowej wycieczki zapominamy o tym, aby dokładnie obejrzeć swoje ciało. A im dłużej kleszcz pozostaje wbity w skórę, tym większe prawdopodobieństwo, że do organizmu dostaną się groźne patogeny, które może przenosić. Dlatego powinniśmy wyrobić w sobie nawyk sprawdzania, czy z wycieczki nie przynieśliśmy nieproszonych gości. Oprócz tego, wychodząc na dłużej na łono natury, pamiętajmy o długich rękawach i butach z wysoką cholewą oraz stosowaniu repelentów.

CO SIEDZI W KLESZCZU?

Około 10 do 40 proc. kleszczy może przenosić drobnoustroje chorobotwórcze. Jednak nawet ugryzienie przez „zdrowego” kleszcza, może skończyć się odczynem zapalnym bądź reakcją alergiczną. To jednak najmniejsze zmartwienie, bo kleszcze mogą być wektorami naprawdę groźnych chorób.

Bakteryjna borelioza, mogąca na trwałe uszkodzić układ ruchu, czy kleszczowe zapalenie mózgu (KZM), które w skrajnych wypadkach może być śmiertelne, to dopiero początek długiej listy chorób, które roznoszą kleszcze. To, jakie patogeny przenoszą, zależy od tego jakie bakterie i wirusy są rozpowszechnione na danym obszarze. Z tego względu w Polsce główne zagrożenie stanowi borelioza i KZM.

GDZIE I KIEDY "POLUJĄ" KLESZCZE?

Kleszcze stanowią zagrożenie od początku wiosny, aż do końca jesieni. Przy tym największą aktywność te pajęczaki wykazują między czerwcem a lipcem. Warto zauważyć, że rejestruje się wtedy aż 80 proc. nowych przypadków boreliozy. W tym okresie zawsze wybierając się na wycieczkę za miasto, warto zabezpieczyć się przed intruzami na naszej skórze.

Trudno  określić, gdzie znajduje się najwięcej kleszczy, ponieważ tego typu badania nie są prowadzone, natomiast można wskazać rejony, w których są najbardziej rozpowszechnione choroby odkleszczowe, czyli tam, gdzie jest  teren wilgotny (np. w lasach liściastych z wilgotnym poszyciem) i dostęp do żywicieli (drobne gryzonie. Najwięcej takich terenów znajduje się w woj podlaskim, warmińsko-mazurskim, mazowieckim. Borelioza rozpoznawana jest na większych obszarach niż KZM.

KTO POWINIEN UWAŻAĆ?

Z oczywistych względów szczególnie narażone na zachorowania są osoby zamieszkujące obszary, na których rozpowszechnione są patogeny. Oprócz tego szczególnie muszą uważać również osoby, które ze względu na wykonywany zawód (na przykład leśnicy) często przebywają na łonie natury. Także dzieci, które biorą udział w koloniach i obozach, są narażone na ugryzienia.

Odzież ochronna i repelenty mogą być niewystarczające, dlatego warto zaszczepić się przeciw KZM. Na boreliozę niestety nie ma szczepienia, dlatego po pobycie na łonie natury należy dokładnie wypatrywać jej symptomów – przede wszystkim rumienia wędrującego.

Ta sama uwaga dotyczy KZM, jeśli nie skorzystaliśmy ze szczepienia ochronnego (tutaj brak rumienia wędrującego). Choroba przebiega dwufazowo. Przykładowe objawy pierwszej fazy są niestety dość niespecyficzne i przypominają objawy grypopochodne -  gorączka, ból głowy, ból mięśni. 
W przypadku ich wystąpienia warto wykonać oznaczenie przeciwciał klasy IgM i IgG w surowicy krwi 
i płynie mózgowo-rdzeniowym.

Andrzej Dębski 
| Onet.
                                                         Kleszcz w miarę ucztowania
    
                              

Podziel się

komentarze (209) | dodaj komentarz

Fani lin - dream jump

poniedziałek, 16 grudnia 2013 12:17

LOGO_DW_3.jpg  Wyjątkowo atrakcyjne turystycznie brzmią hasła i oferty grupy pomysłodawców i pasjonatów z Polski dotyczące projektu  "Dream Walker - Around the World in 80 jumps". 

   http://dreamwalker80.pl/    

 http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=7VHWK6yEPlI

Spełniają marzenia. a nawet je wzbogacają. W 80 skoków dookoła świata, czego nawet Juliusz Verne nie przewidział.. Może uczestniczyć każdy do sześćdziesiątki. Trochę odwagi, czasu, grosza, czy raczej centów, zapis i w piękną podróż, zwieńczoną niesamowitymi przeżyciami. Mało jest jeszcze na świecie szczęściarzy, którzy mogli w tym uczestniczyć. 

Jak zwykle nie wszyscy będą "za" , ale skoro to czytają chcą mieć coś wspólnego z liną. Może z Aliną lub Karoliną, adrenaliną, ale są i inne możliwości: 

http://www.mydeal.pl/caly_kraj-skoki_dla_amatorow_mocnych_wrazen-15411.html  

http://www.wloczykij.com/index.php?plik=pokaz&pokaz_ID=314 

http://www.milesawaytravel.pl/d4524_skok_z_dachu_ziemi_-_everest_skydive.html

 http://poradydlapodroznikow.blogspot.com/2009/06/gdzie-wybrac-sie-poskakac-na-bungee-20.html 

http://www.wyjatkowyprezent.pl/prezent/skok-wahadlowy-2wieze-warszawa

http://slacklinesteps.blogspot.com/2012/01/ggby-2011-21-27112011.html 

http://www.milesawaytravel.pl/d4524_skok_z_dachu_ziemi_-_everest_skydive.html 

Dream-Walker-w-80-skokow-dookola-swiata_lightbox_full.jpg DW_francja_foto2-489x325.jpg  www.cew100m.pl_222m.JPG DSCF0242.JPG 


Podziel się

komentarze (163) | dodaj komentarz

W jerzyka wierz

poniedziałek, 16 grudnia 2013 11:13

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/16/Apus_apus_flock_flying_1.jpg Lepiej się nie jeżyć i w jerzyka wierzyć, jerzyk zje komara, unikniesz pęcherzy.

Jerzyk (Apus apus), średni wędrowny ptak , często mylony z jaskółką, niemal całe życie spędza w locie, nie potrafi chodzić, ale jego osiagi w locie zadziwiają i są godne podziwu, zimuje w Południowej Afryce, żywi sie owadami w ilosciach 40 tys. dziennie ( w tym są dokucząjace nam komary i meszki), w Polsce objęty ochroną gatunkową ścisłą.      

   w-2010_07_23_0022.jpg   w jerzykiredniula15170720.jpg  w jerzyk 9880a8c8..jpeg

Te dwa ostatnie względy oraz "marcowa" pogoda przywiodły mi na myśl te ptaszki właśnie. Powszechna izolacja zewnętrzna budynków, stosowane groźne dla jerzyków materiały izolacyjne, odnawianie elewacji bardzo znacznie ograniczyły dostęp jerzykom do dogodnych warunków lęgowych.    w dla jerzykĂłw bilde.jpg

Polują gromadnie i gnazdują kolonijnie. W tej sytuacji wspaniałą inicjatywą było ogłoszenie konkursu "wieża dla jerza", a ciekawą realizacją może poszczycić się Warszawa. 

wieza dla jerzyków_prezentacja_04.jpg  

Zainteresowani zaobserwują wiele inicjatyw i pomysłów. 

w 07-budzet.jpg w budki_legowe_jerzyk_szkola_brodwino1_podpis.jpg Wisi-budek-sześć.jpg 01-wieza-1.jpg 

Bywają więc i budujące spostrzeżenia. Uprawiając turystykę fajnie mieć jeszcze dodatkowe cele poznawcze. Bytując zaś w terenie, wolnym od nieznośnych meszek czy komarów, możemy wypatrywac na niebie jerzyków, sprzymierzeńców, którym być może, zawdzięczamy ten komfort.


Podziel się

komentarze (253) | dodaj komentarz

Co kraj, to raj

poniedziałek, 14 października 2013 9:32

Wielu turystów, wiele krajów już zna. Jakieś doświadczenia i preferencje ma. Zwykle pozostaje pociąg wielki i chęć kolejnych odkryć. Komu zdrowie lub budżet nie pozwala można zaproponować filmy, programy TV, książki, relacje, fotografie. Proponujemy więc! Bez kosztów, można planować, marzyć, wspominać, fantazjować, .edukować.

Łatwo dostępne portale robią to świetnie. Np     http://turystyka.wp.pl ,   http://www.visitnorway.com/pl   zainspirowały nas do propagowania Norwegii, którą sami jesteśmy zafascynowani.

Polecamy z 10.10.2013 link

http://turystyka.wp.pl/gid,16063456,title,Norwegia-nie-tylko-piekna-ale-i-smakowita,galeria.html

 

 


Podziel się

komentarze (163) | dodaj komentarz

Uprawiajcie turystykę - z głową.

wtorek, 14 maja 2013 14:05

                                                                                       Tytuł opolskiego projektu.

    

    Ostrożność i przezorność na szlakach zauważalnie rośnie. Kamizelki , elementy ostrzegawcze, kaski, plecaki, często telefony komórkowe (z zapasem energii i impulsów) bywa że i polisa ubezpieczeniowa wyraźnie o tym świadczą.

Nic jednak nie zastąpi zdrowego rozsądku! 

  Ponadto:   - ubiór;

  Pogoda chociaż kapryśna nie zniechęca, jeśli dysponujemy wolnym czasem, dla wielu nie jest już przeszkodą w uprawianiu turystyki. Sprzyjają temu doskonałe ubiory ochronne lub specjalne. Są one już powszechnie dostępne a bywa, że i ceny mają przystępne. Uprawiający ulubione, wybrane dziedziny turystyki doposażają się sukcesywnie ze znajomością  zagadnień, a więc z głową. Turyści nie specjalizujący się w żadnej z dziedzin, tez są w stanie zabezpieczyć sie w stosowne ubiory czy osprzęt za dostępne ceny. Często mogą skorzystać z powojskowych wyprzedaży. 

 - wyposażenie;

  Wygodny, niesiarowy, lekki plecak za bierzemy wszedzie chętnie, a w nim zawsze niezbędne rzeczy: napój, nieprzemakalne okrycie, ocieplacz, skarpety, coś na przegryzkę, mini apteczka, krzesiwo (zapałki lub zapalniczka), oświetlenie na baterie, ręcznik, papier "do niczego", nożyk, komórka, kawałek sznurka. Wyposażenie to jest uniwersalne. Na sprzęt, na wodę, w góry trzeba doposazyć sie odpowiednio. 

  - ekipa; 

  Przy turystyce rodzinnej lub amatorskiej dobór towarzystwa powinien się skupić na frekwencji. Agitowac powinnismy wszystkich z otoczenia. Nie tolerować maruderstwa, ci bowiem nie wiedzą co tracą.

 Przy turystyce specjalizowanej czy wyczynowej dobór towarzyszy podróży powinien być przemyślany. Dążyć należy do doboru pod względem możliwości fizycznych, wyposażenia, finansowych, oczekiwań, doświadczenia... Niedobrane towarzystwo może popsuć "grila" a co dopiero ambitną wyprawę. Liczyć się też trzeba, że na humor wpłynąć mogą; mniej trzeźwi lub nietrzeźwi jeszcze, komary, meszki, kleszcze, mrówki a nawet tirówki. Na to różne osoby mają rózne sposoby. Turysta uświadomiony nie będzie zdziwiony.

 - kondycja;

Uprawiajacy turystykę sezonowo powinni stopniować wysiłek potrzebny do osiagnięcia zamiarów. Najpiękniejsza wycieczka staje się koszmarem, gdy zaskoczeni niską kondycją wyczerpiemy siły, poobcieramy nogi, siodełko wchodzi w kręgosłup, kregosłup odwdzięcza się za wady postawy, współtowarzysze wymiękkają, pogoda nieoczekiwanie zmienia się jak nasz humor a do domu daleko. Rozsądnie jest stopniować wysiłek i oswajać się z ubiorem, bagażem, sprzętem i świeżym powietrzem. 

- planowanie;

  Kazdy spacer, wycieczka czy wyprawa wymaga planowania. Zaplanować nalezy (przewidując realność planu): cel, czas trwania, ubiór, wyposażenie, skład osobowy, ograniczenia, środki ostrożności, wariant awaryjny. 

                                                    

  Zawsze znajdą sie tacy, kórzy będą mówili, myśleli: - to nie może się udać, - to nie wypali, - nie da rady... pokaż, że potrafisz, co zaplanujesz, zrealizujesz.

                                                                                               Ilu wyjść tylu powrotów! 

       Można poszerzyć wiedzę ogólną o turystyce:          http://www.orsza.nazwa.pl/szkola/articles.php?article_id=115 


Podziel się

komentarze (115) | dodaj komentarz

Wiosenna wiosna radosna

środa, 17 kwietnia 2013 19:51

 

 Było, minęło - spod śniegu tyle piękna i życia wychynęło! 

Przyroda gwałtownie budzi się do życia! Natura pokazuje klasę, przyczajona w niesprzyjających warunkach, fantastycznie nadrabia zaległości budząc się z zimowego letargu w tempie zdumiewajacym. Widać potencjał i doskonałość adaptacyjną natury.

  Gorzej z nami, przesilenie wiosenne daję sie odczuć niestety. Czy potrafimy umiejętnie z tym sobie radzić? Znaczące zmiany temperatur, podobnie oświetlenia, braki witaminowe, czasem dolegliwości alergiczne powodują, że nie możemy cieszyć się z wiosny tak jak byśmy chcieli i tak jak ona na to zasługuje.

   Dobrze jak znajdziemy swój własny sposób na wybrnięcie z tego, corocznego kryzysu. Zmieńmy swój tryb życia na wiosenno - letni, nie tylko poprzez zmiany odzieży czy kół w samochodzie. Postarajmy się nadrobić zaległości żywieniowe. Do czasu pojawienia sie nowalijek warto zainteresować się kiełkami, które sa bardzo wartościowe. Skoro z takiego ździebełka wyrasta duża roslina to zasoby, siły witalne i adaptacyjne muszą być niemałe. W miejsce dymu papierosowego, mocnej kawy, herbaty - przebieżka lub spacerek, wczesnym ranem lub wieczorem przed snem. Akompaniament ptaków, ciepło, światło, towarzystwo lub widok innych ludzi (bardziej odsłoniętych) doda nam wigoru niewątpliwie.

 

Nieprzerwanie

 

 


Podziel się

komentarze (119) | dodaj komentarz

Wiosna w zimowej scenerii.

sobota, 30 marca 2013 10:26

             

    Nitypowe początki wiosny można uatrakcyjnić dzięki niecodziennej, pieknej aurze np organizując kulig, wycieczki, zbiorowe odśnieżania: 

 

 Zamierzając podróżować uwzględnijmy:

- kondycję psychofizyczna i fizyczną,

- warunki pogodowe i drogowe,

- wyposażenie pojazdu,

- natężenie ruchu. 

 

               

 

Podróżując rekreacyjnie, spacerując nie zapomnijmy o kłopotliwej sytuacji przyrody, głównie zwierząt. Nawet rozgarnięcie śniegu do ściółki moze umożliwić zdobycie pokarmu w okresie rozmnażania.

 

        


Podziel się

komentarze (150) | dodaj komentarz

Życie bez barier pomiędzy barierami.

piątek, 15 marca 2013 19:19

  

Życie bez barier - hasło, które w bólach rodziło szereg rozwiazań umożliwiajacych osobom poruszającym się z pomocą lasek, kul, wózków lub wożonym nimi dostęp do srodków komunikacji, mieszkań, urzędów, sklepów, poradni. Chwalebne działanie. Często bardzo skomplikowane, kosztowne, wymagające kompromisów ale efektywne w rezultacie. Na temat użyteczności nie łatwo się wypowiedzieć bez przetestowania. 

       

  Działanie to, swego czasu kampanijne dzisiaj obligatoryjne wymusiło m.in. produkcję poręczy, barier, pochylni. Produkcja prosta i opłacalna po pewnym czasie została ograniczona. Powstało lobby (jak zawsze w takich wypadkach) i rozpoczęło działania w celu prztrwania. Pomijając kulisy, zaczęła się ekspansja barierek na ulice i place. Ogromne pole do popisu, skrzętnie wykorzystywane.

Znaczącej części realizacji można przypisać troskę o bezpieczeństwo i porządek. Zastrzec należy wykonawstwo zgodnie z normami bezpieczeństwa, które często ustępuje przed konicznością wykazania jak najmniejszych kosztów i zawsze obniżania cen.

W ten sposób powstało bardzo dużo barierek, które coraz trudniej sklasyfikować, zrozumieć ich rolę, konstrukcję, sens zastosowania abstrahując od kosztów. 

Część z nich ochrzciłem intuicyjnie i przdstawię poniżej. Wśród nich znajdą się barierki: reprezentacyjne, dekoracyjne, ozdobne, nowe, łańcuchowe, miejskie, podmiejskie, wiejskie, zwarte, g.warte, selekcyjne, przeciwpylne, ograniczające widoczność, przeciwdebilne, debilne, kierunkowe, przeciwnajazdowe, okolicznościowe, przenośne, na wynajem, przeciwporządkowe, pro forma, obrotowe, urocZe, barierki bajerki, ochronne, gimnastyczne, targowiskowe, 

          

                          

Oczywiście to tylko powierzchowny przegląd nie odzwierciedlający rzeczywistości w pełni ale dający pogląd na sprawę i pobudzający do refleksji.

Jako turyści bedziemy obcowali z tymi i innymi barierami i może kolejnymi przykładami uda się pobudzić wspomnienia i zachęcić do udania się w otoczenie poniższych barier:

                

Tam też natrafimy na realizowny konsekwentnie i z uporem, projekt o ogromnym zasięgu  "życie bez barier" np po przez wysoko i niskokosztowe drogi systemu Braille'a.

 


Podziel się

komentarze (129) | dodaj komentarz

Narty, temat uwagi warty

piątek, 01 lutego 2013 20:35

narciarstwo biegowe

Narciarstwo klasyczne, alpejskie, zjazdowe, snowboard to bardziej znane, cieszące się powodzeniem rodzaje zimowej (i nie tylko) rozrywki. Podobnie skoki, ale częściej i chętniej bez nart.

Korzystanie z nart oprócz wydatków na ubiór i sprzęt, obarczone jest sporymi ograniczeniami terenowymi, wymaga w zasadzie ustalonych tras i często wiąże się z odległymi podróżami. Jasne, że lepiej opowiada się o wypadach w góry ale często jest się skrępownym stabilizacją kości lub stawów. Trudno zsynhronizować termin urlopu i wyjazdu z dobrymi warunkami narciarskimi. W przypadku udanej synchronizacji, odpowiedniej pogody, nie sposób uniknąć tłoku na dojazdach, trasach, stokach.noclegach  i posiłkach.                                                                                                                        Bardziej przyjazne, powszechnie dostępne, tańsze, bezpieczniejsze, łatwo dostępne dla poczatkujących jest narciarstwo niemal turystyczne.                                                                                       Narciarstwo biegowe to narciarstwo dla mas czyli i dla nas. Jest to propozycja dla całej rodziny, do teściów włącznie. Można więc wszystkim sprawić niesamowitą frajdę a i zafundować niezły wysiłek. Wydatny wysiłek może zaprocentować stonować nadpobudliwość np dzieci a i zaspokoić na jakiś czas pragnienie wizyt np teściów.

Koszty można znacznie zminimalizować lub rozłożyć w czasie  w miarę połykania bakcyla i krzepnięcia w temacie.  Ubiór i wyposarzenie dodatkowe łatwo skompletować ludziom aktywnym w terenie. Trasy biegowe nie są niezbędne i możliwość własnych wyborów daje ogromne poczucie wolności i niezależności. Przy grubej pokrywie śnieżnej szalenie powiększają się nam możliwości penetracji terenu do pól, bagien, czesto jezior, rzek czyli miejsc ogólnie niedostępnych. (Pytanie retoryczne) Czyż to nie frajda?                               Zakładamy, że narty już mamy (własne lub pożyczone) pozostaje tylko wypatrywać śniegu. W tej kwestii też nie ma specjalnych wymagań poza smarowaniem, ale o tym juz każdy się przekonał, że kto smaruje ten jedzie.                                                                                                                               Jest jeszcze jedna zaleta wyboru narciarstwa biegowego, że można uprawiać je wielosezonowo, dzięki nartorolkom. Także do w/w członków rodziny zawsze może dołączyć też, nasz lub zaprzyjaźniony, pies (skijoring). Inni narciarze uczynić tego nie mogą, ponieważ na trasach, stokach dyzurują służbowe.

        

 


Podziel się

komentarze (152) | dodaj komentarz

Ruszmy d. mimo wszystko

poniedziałek, 17 grudnia 2012 16:32

  Pomimo niskich temperatur, wiatrów, opadów, przepowiedni żyć trzeba i to najlepiej zdrowo i z zadowoleniem, bo coraz mniej zostało.

  Gorąco namawiam do perygrynacji, aktywności fizycznej, zarówno dziennej jak i nocnej, mimo zimy. Żyjemy w urozmaiconym klimacie i z pewnością mamy predyspozycje do pełnego korzystania z życia w każdej porze roku. Przy odrobinie wrażliwości estetycznej trudno nie zauważyć walorów i atrakcji każdej z nich. Ponadto kazda z pór roku zaostrza apetyt na kolejną - tak się to odczuwa. Nie dosyć, że możemy pogrymasić, to jeszcze się to spełni. Okres zimowy zaczynamy bardzo atrakcyjnie i aktywnie, chociaż niekoniecznie zdrowo - obchodząc Święta i Nowy Rok.

Na tą okoliczność - wszystkim czytelnikom, miłośnikom i uczestnikom turystyki, zdrowych Świąt i normalnego, aktywnego nowego roku 2013.

 

                                                                                                                     

  Przy ogromie zajęć mozemy też liczyć na wolne, które można poswięcić zimowej turystyce, potem jeszcze ferie zimowe... Marazm okresu zimowego, na szczęście mamy już za sobą. Osrodki turystyczne, hotele, gastronomia, transport powszechny, biura podróży, uwzgledniają już oczekiwania turystów i sportowców zimowych, kusząc atrakcyjnymi ofertami.

  Uruchommy wyobraźnię. Zastanówmy się co by sprawiło nam największą frajdę, na co nas stać. Dokonajmy wyboru, zaagitujmy bliskich i w drogę. Spotkamy się na szlakach, nie obiecuję, że brnąc w śniegu.

 

        

        

        

Jak widać duży, wolny wybór i wszyscy zadowoleni. Nastepne chwile radosci czekają nas przed lustrem i po interpretacji wyników kontrolnych badań lekarskicj. O zazdrosnych spojrzeniach współtowarzyszy nie wspomnę.


Podziel się

komentarze (239) | dodaj komentarz

Dzieci na świeżym

środa, 14 listopada 2012 16:47

"Co lubią dzieci"- Melzacki Włodzimierz                                                 

Co lubią dzieci?                                                                                          słońce - gdy świeci,                             deszcz - kiedy pada,   wiatr - kiedy gada,                    mróz - kiedy szczypie,                          śnieg - kiedy sypie...
                                                                                                      
Każdą pogodę  z upałem i chłodem, o każdej porze...                                                                                     Byle na dworze!  

  Chyba nikt nie wyobraża sobie dzieciństwa bez radosnych, beztroskich chwil spędzanych na świeżym powietrzu w tym na placu zabaw.

  Warto mieć świadomość, że zabawy dziecka na dworze mogą mieć na nie jeszcze lepszy wpływ i to nie tylko dlatego, że będzie mogło ono wtedy spędzać czas na świeżym powietrzu, ale również z tego powodu, że będzie miało możliwość poznania swoich rówieśników, co na pewno jest potrzebne, jeśli chce się, aby dziecko dobrze się rozwijało. Z tego powodu, każdy rodzic powinien zadbać o to, aby jego dziecko miało czas na zabawy na powietrzu.

Jest to naprawdę ważne. Szczerze trzeba też powiedzieć o tym, że zabawy, podczas których dziecko będzie miało trochę ruchu, również są ważne.
  Swoją drogą, place zabaw są naprawdę świetnym "wynalazkiem" i bardzo pomocnym ogniwem w ruchowym rozwoju malucha. Wiadomym jest, że fizyczna aktywność w tym wieku jest bardzo ważna i w późniejszym okresie procentuje dobrym stanem zdrowia, w szczególności prawidłową postawą i kondycją kości, stawów oraz mięśni, a zabawa na świeżym powietrzu rewelacyjnie dotlenia organizm. Spontaniczne figle na placu zabaw pozwalają dzieciom "wyszaleć się", dać upust ich niespożytym wręcz pokładom energii, dzięki czemu w domu są spokojniejsze i łatwiej przychodzi im skoncentrowanie się na codziennych czynnościach.

  Dzieci uwielbiają wspólną zabawę z rówieśnikami. To pewne. A place zabaw są najlepszą ku temu okazją, zwłaszcza jeśli maluch nie uczęszcza do przedszkola. Tu dziecko uczy się koegzystencji w społeczeństwie, wśród innych maluchów. Poznaje uczucia jakie towarzyszą dzieciom podczas wspólnej zabawy - współpraca, rozradowanie, zadowolenie, rywalizacja, a niekiedy czasem i złość, kiedy kolega zabierze łopatkę.

Atuty zabaw na świeżym powietrzu.
- Dlaczego gry i zabawy powinny odbywać się na powietrzu przez cały rok, w tym również zimą?

- Jak to możliwe, że dziecko nie przeziębi się, rozchoruje, podczas, gdy pada deszcz lub temperatura jest w okolicach zera stopni?

- Dlaczego efektywność zajęć na powietrzu jest o wiele większa niż w sali?

- Co jest zdrowsze, trening na zimnym, świeżym powietrzu i na podłożu miękkim (trawa) czy na ciepłym, suchym powietrzu na twardym podłożu (hala)?

Te pytania zadają sobie najczęściej Rodzice. Przybliżamy argumenty za tym, że treningi, zawody i zabawy na powietrzu zimą mają o wiele więcej korzyści niż zabawa w sali gimnastycznej.

CZYNNIKI ZDROWOTNE

Czynniki zdrowotne wydają się być najbardziej oczywiste i powszednie w zrozumieniu problemu. Jednak wiele osób mylnie sądzi, że jeśli uchroni swoje dziecko przed deszczem i zimnem to ich syn/córka będzie zdrowsza. Jest to niestety najczęściej występujący błąd w profilaktyce chorób i zwiększania odporności organizmu. Przez takie postępowanie jedynie osłabiamy organizmu młodego człowieka, co doprowadza w konsekwencji do obniżenia "wytrzymałości" organizmu na bodźce chorobotwórcze (przeziębienie, grypa, itp.). Hartowanie organizmu to podstawowa zasada, która powinna dominować w przeciwdziałaniu chorobom i zwiększaniu odporności. Tutaj mamy pierwszy argument przeważający na korzyść zajęć na powietrzu nad zajęciami na sali gimnastycznej.

http://www.falubaziaki.akademiafalubaz.pl/artykuy/atuty-zabaw-na-wieym-powietrzu

 


Podziel się

komentarze (132) | dodaj komentarz

Zastanów się, zanim pojedziesz, jadąc myśl

niedziela, 04 listopada 2012 19:10

Think before you drive. Pomyśl zanim pojedziesz. Pensez avant de partir. Denke nach, bevor du farhst. Piensa antes de ir. Pensa prima di andare. Pensu antau ol vi iros. 

 

Nie obawiajmy się dziur w jezdniach, kolein, drzew przy drogach, przejazdów kolejowych, śniegu, gołoledzi, mierników prędkości, fotoradarów, kontrolerów - BÓJMY SIĘ ODURZONYCH, UPOJONYCH, ZAMROCZONYCH, NA HAJU KIERUJĄCYCH !  Rozum ich opuścił, skoro się odurzyli i na przejazd pojazdem się odważyli. Podobnie z otoczeniem, które nie reaguje dostatecznie zdecydowanie.

  Chcemy cało wrócić do domu! Zamiast sprawdzać czy wykorzystać swoje szczęście w Lotto, wolimy żeby nam sprzyjało na drogach. Trafi w nas jakiś "pod wpływem", czy tym razem nie? Z przekazów medialnych dowiadujemy się, że tego szczęścia potrzeba coraz więcej. Instykty samozachowawcze uśpione, czujność i rozwaga otoczenia wyłączone. Coraz szersza gama środków odurzających w użyciu, nieskuteczność w karaniu i eliminowaniu z ruchu drogowego łamiących prawo, nieuzasadnione skupienie uwagi na używających alkohol. 

                                    Wprowadziłe(a)ś się w stan odurzenia? baw się dobrze, wykorzystaj na maxa, wydane, ciężkie pieniążki !  Inni nie podzielają Twojej chwilowej euforii, jeśli ją przeżyjesz, to sam(a)!                                                                                                                                                                                 Sam(a) decyduj czym podróżujesz:

                     

nie pozostawiaj decyzji w gestii innych:  

                                                

 

 


Podziel się

komentarze (4001) | dodaj komentarz

Czar jesieni

sobota, 20 października 2012 9:27

               Czar jesieni, może przytłumiać pustka w kieszeni. Wędrówki piesze, rolkowe, rowerowe, 

                                                                                             zwykle zbiorowe grzybobrania, wyprawy po kasztany, żołędzie, wykopki nie należą do kosztownych a nawet mogą poprawiać budżet.

Trudno wyobrazić sobie wielu, którzy nie ulegną. Ciepłe promienie słońca, niepowtarzalna kolorystyka, obfitość grzybów, swoboda na szlakach, rześka temperatura powietrza nastrajają do wypraw.


Podziel się

komentarze (102) | dodaj komentarz

Kręćmy i my

piątek, 21 września 2012 11:16

Kręcą wkoło: politycy, sprawujący władzę, nadzorujący, kontrolujacy, rzekomi stróże prawa, opiniotwórcy, ale po co wymieniać - kręćmy i my! Efekty na pewno bedą mniej kosztowne, mnie szkodliwe, mniej wstydliwe. Jak kręcenie stanie się powszechne, przestanie być atrakcyjne i dochodowe a aktywnymi pozostaną ci, którzy kręcą dla zdrowia i przyjemności. I o to by chodziło a to na zachętę:    

                       a przede wszystkim dawajmy wycisk pedałom        


Podziel się

komentarze (218) | dodaj komentarz

Rowerowa masa krytyczna

czwartek, 30 sierpnia 2012 16:31

Kukułka

     Rowerzysta - kierujący pojazdem bez silnika.

  Jedni z zaskoczeniem inni ze zrozumieniem i entuzjazmem obserwują wzrost popularności rowerów w życiu codziennym. Trend się upowszechnia pomimo regionalnych tylko, jeszcze niepowszechnych ułatwień m.in. w postaci ścieżek rowerowych. Zaczynają też funkcjonować w miastach wypożyczalnie rowerów. 

  Rangę sukcesu podnosi zainteresowanie władz: budowa fragmentów ścieżek rowerowych, często urozmaiconych atrakcjami,   oznakowania specjalnie poświęcone rowerzystom (w Sopocie ograniczenie prędkości do 10 km/godz.!),           

nasilone kontrole rowerzystów zwłaszcza,  do wykorzystania fotoradarów włącznie, powrót do łask stojaków na rowery, uwzględnianie rowerów przy przewozach pasażerskich. Widywani byli  na wypasionych rowerach również policjanci i strażnicy, podczas pozowania do zdjęć jak również i operatywny ksiądz.  Kierujący czterośladami oswoili się też znacznie z rowerzystami i podczas manewrów omijania lub wyprzedzania dochodzi do zbliżeń poniżej 1 m a nawet na 30 cm albo bez obaw parkują na ścieżkach rowerowych. 

Dobry żart tynfa wart  "Dobry żart tynfa wart"                                                                                               Martwe pola bywają duże       

i sakramencko niebezpieczne, również dla rowerzystów. 

  Pomimo tych niewystarczjących czy zbyt wymyślnych udogodnień warto wkalkulować rower w swoją codzienność bo przyczynie się do zachowania kondycji, poprawy stanu zdrowia, daje niesamowite szanse w zatłoczonych miastach, takąż frajdę na trasach turystycznych i tak jak z tym -   nie trzeba zajeżdżać na nieprzyjazne stacje paliw (chyba żeby przeczekać burzę)           ani ubezpieczać OC obowiązkowo. 

         


Podziel się
Tagi: na rowery

komentarze (119) | dodaj komentarz

"Turystyka sportowa i usportowiona na IO"

poniedziałek, 06 sierpnia 2012 10:20

Turystyka sportowa - aktywna i pasywna oraz usportowiona.

  Turystyka jest przejawem, jedną z form aktywności ludzkiej. W definicjach formułowanych na gruncie nauk humanistycznych turystyka traktowana jest jako proces społeczny. Rozwój osobowości człowieka, który jest istotnym motywem aktywności turystycznej to wymiar społeczny, psychologiczny i kulturowy turystyki. Należą tu wszystkie zjawiska czasowej i dobrowolnej podróży, które są związane ze zmianami w środowisku i rytmie życia, odnoszą się do osobistych kontaktów z naturalnymi, kulturowymi i społecznymi walorami odwiedzanego obszaru. Jest także środkiem do realizacji różnych celów dlatego zwraca się uwagę na znaczenie poznania, przeżycia, wypoczynku i rozrywki.

  Turystyka to przede wszystkim zdrowie, a jeśli zdrowie to na pewno połączone ze sportem. Jeśli weźmiemy pod uwagę turystykę zdrowotną to głównym jej celem będzie odnowa sił, jest to oczywiście uzależnione od stanu zdrowia i możliwości turysty. Rozsądnie uprawiany sport oraz turystka służą celom społecznie wartościowym jak i wychowawczym. Jak na przykład zmaganie się z przeciwnościami oraz przeszkodami, występujące w działalności sportowej tak i turystycznej pomaga nam wyrabiać silną wolę. Zatem głównym dążeniem naszym będzie nie tylko zdrowie w sensie braku choroby ale także poprawa samopoczucia, kondycji fizycznej, psychicznej oraz społecznej.

  Większość imprez sportowych odbywa się w miejscowościach i regionach turystycznych, dlatego turystyka zawsze będzie rozwijać się wraz ze sportem i należy traktować te działalności łącznie.

  Trzeba także wspomnieć o wielkich imprezach sportowych, takich jak letnie i zimowe igrzyska olimpijskie czy mistrzostwa świata, które pozwalają na rozwój turystyki.
Jest to także dobra promocja i reklama dla danego regionu, za czym idą korzyści ekonomiczne oraz poprawa wizerunku miejscowości turystycznych.
Turystyka usportowiona jest często zależna od stanu zdrowia turysty. Jest wiele możliwości uprawiania sportu, połączonego z relaksem, odprężeniem, poprawą kondycji fizycznej.

  Zatem można stwierdzić, iż związek turystyki ze sportem jest ścisły, dwustronny i wielopłaszczyznowy. I trudno by było oddzielić te dwie działalności zwłaszcza, iż niemal każdy wyjazd turystyczny wiąże się choćby z krótkim spacerem. (z www.sciaga.pl)

  Z zaciekawieniem i zaskoczeniem obserwuję relacje z Igrzysk Olimpijskich Londyn 2012. Pod względem poznawczym czuję się zaspokojony. Emocjonalnie zaskoczony i rozczarowany. Cieszyłem się liczebnością ekipy polskiej na IO.

                                                              


  Podobały mi się stroje i nastroje... nie podobają mi się codzienne niemal wieści, że się nie udało naszym. Mielismy prawo oczekiwać dobrych występów, dobrych rezultatów a przyczyny klęsk i niepowodzeń trzeba wyjaśnić. Nie wszystkiemu są winni sędziowie a jeśli tak się zdarzy, to należy się odwoływać. Uczestnikami są młodzi ludzie, nie można uczyć ich godzić się z niesprawiedliwością. Koszty reprezentacji naszego kraju na IO będą bardzo wysokie a co otrzymamy w zamian? Zawodnicy zakwlifikowali się do udziału w IO spełnijąc założone kryteria, a pozostała część ekipy? Zawodnicy podlegają badaniom, do wyrywkowych włącznie, a pozostali będący w delegacji czyli w pracy, badani są chociażby alkotesterem? Przecieki zza kulis są bardzo niepokojące chociazby w zakresie pracy sędziów, klimatów w wiosce olimpijskiej, relacji pomiędzy zawodnikami a trenerami reprezentacji, zaangażowania działaczy w sprawy sportu i inne, które miejmy nadzieję zostaną ujawnione. Wygląda na to, że posłalismy na igrzyska zawodników: wypalonych, niezmotywowanych, bez dostatecznej kondycji fizycznej lub psychicznej, awansem (nieśmiałych i stremowanych), nieobytych z imprezami wyższej rangi oraz najmniejszą grupę sportowców ambitnych, walecznych, którzy przysporzyli nam satysfakcji i medali. Trochę wyglada to tak jakby zestawiano ekipy z głównym celem umozliwienia wyjazdu działaczom. Ktoś w końcu musi zużywać te rekordowe (ok. 100 tys.szt.) ilosci prezerwatyw w trakcie trwania zgrupowania. Założenia do reformy ustawy o sporcie zalegają w szufladzie, transparentność reguł działalności jest niedostateczna, a wyniki świadczą o tym, że jest źle. Czy kolejny raz okaże się, że "nie o to chodziło by złapać króliczka, ale by gonić go" ?

 Pobieżne wnioski: dyscyplina jest nieodzowna dla sukcesów, przykładem żołnierka st.szer. Bogacka. Ogólnie zaś: pod muchą zbyt wiele nie zdziałamy w sporcie.

  Poruszona tematyka kojarzy się z turystyką a nie igrzyskami i duchem sportu a uwydatnia w dobie kryzysu, który jakby nie dotyczył organizatorów gigantycznych, kosztownych imprez sportowych, pomimo powtarzanych często, ale nieśmiało haseł "chleba a nie igrzysk"! W kontekście wyboru - mieliśmy doping, dominujących rzesz, naszych kibiców podczas występów naszych reprezentantów w Londynie, tych którzy chleb tu znaleźli i chcieli oraz stać ich było, na udział w igrzyskach.

  Na finiszu, gdy ze strony "naszych" niespodzianek spodziewać się już nie można, zauważam zasadniczą, wyraźną często już wskazywaną w przeszłości  przyczynę niepowodzeń - różnica czasowa. O g. 17 tej na Wyspie jest czas na herbatę a u nas jest wtedy 18 ta i "już po herbacie"!





Podziel się

komentarze (102) | dodaj komentarz

W A K A C J E !

sobota, 30 czerwca 2012 10:18

 Świat wydaje się piękniejszy, dni dłuższe, wolnego czasu więcej, pora na spełnianie marzeń!

  W A K A C J E ! czekają nas przyjemności, wydatki, podróże, odpoczynek i różne atrakcje:

- ile teraz możemy mieć do zwiedzenia, zobaczenia, powonienia, usłyszenia... 

- ile może być zaskoczenia, zauroczenia, ile do odkrycia, a może morze do wypicia,

- rosnąć będzie pogłowie dumnych rogaczy, ale i skromnych cichaczy,

                                           

- zamieńmy książki na pieniążki, kąpielówki i żaglówki,

                                       

- zaparkujmy ciężkie lapki, teraz komy bierzmy w łapki,

                                                         

- Androidy czy Symbiany niosą z sobą wielkie zmiany,   

                                        

- przetestujmy co nam trzeba, bo bez neta życ się nie da,

- jednak trochę, niestety, trzeba będzie wydać na pakiety,

- jeśli nie ma PKSu, ruszajmy wg z GPSu,

- bierzmy deski, rolki, bajery, rowery, śpiwory, plecaki, łódki, kajaki wędrujmy przez wody i krzaki,

         

- imprez w planie bardzo wiele nie tylko w piątek i w niedzielę,

- zważajmy na wyżerkę, bo niestrawność może przynieść rozterkę: wracać czy zwracać,

                                                                                                     

- pamiętajmy o tym wiecznie żeby bawić się bezpiecznie,

- jeśli pozornie niewiele się dzieje nie zapomnijmy, że są złodzieje,

- zwykle mamy nieuzasadnione nadzieje, że NAS ominą złodzieje,

- zważaj także luba, luby by nie było jakiejś zguby,

- nieszczęścia chodzą po ludziach, niepotrzebny nam w tym swój udział,

- nie trzeba ślęczeć w uczelni, szkole, przedszkolu, będzie można wreszcie coś zrobić w polu,

 - kto odpowiednie zdrowie ma, na chwilę może nawet sięgnąć dna,    

   Są chwile, w tym miłe, które pomimo upływu czasu w pamięci pozostają trwale - takich chwil jak najwiecej i stale.


Podziel się

komentarze (231) | dodaj komentarz

Skutki wyboru

niedziela, 03 czerwca 2012 14:10

                                                                                               

  Jeśli dokonaliśmy wyboru kraju, pod znakiem Orła Białego i biało-czerwonych barw, i uznajemy za swój lub swoją rezydencję, względnie znalazł się ten kraj na trasie waszej podrózy - w żaden sposób nie uda się nikomu uniknąć kontaktu ze skutkami dominujących wydarzeń teraźniejszego okresu.

                            

  Los wybrał m.in. ten kraj na gospodarza ważnego wydarzenia sportowego jakimi są Mistrzostwa Europy w piłce nożnej mężczyzn pod nazwą Euro 2012. Terminarz przewiduje inaugurację na 8 czerwca a finał na 1 lipca br. Z rozgrywkami wiąże się przyjazd bardzo wielu zespołów piłkarskich wraz z licznymi ekipami i osobami towarzyszącami, fanami, sympatykami i kibicami. Będą oczywiście i te i ci, którzy żerują przy okazji takich wielonarodowościowych zgromadzeń rozemocjonowanych imprezowiczów.

  Okres Euro i następujący po nim będzie okresem wzmożonej również "turystyki piłkarskiej" (seksturystykę lepiej przemilczę). Sprawią to zmiany jakie nastąpiły w wielu dziedzinach w związku z przygotowaniami i organizacją Euro 2012. Szlaki komunikacyjne (lotnicze, kolejowe, drogowe) zyskały wiele, baza turystyczna wypiękniała i ożyła. Turystów piłkarskich przyciągną niewątpliwie nowo wybudowane, nowoczesne stadiony. "Szybkich" turystów kuszą i zwabią nowi, tani przewoźnicy oraz łatwodostępne polskie lotniska z wygodnymi terminalami o zwiększonej przepustowości.

  Zmotoryzowanych turystów też nie braknie. Kusząca jest poprawiona przejezdność głównych szlaków komunikacyjnych, urokliwe drogi, łatwy dostęp do natury. Przytulne leśne parkingi, bez obecności transportu ciężkiego, parkingi przy jeziorach, często z nieutwardzonym podłożem, to dla wielu egzotyka w niewielkiej odległości. Niepowtarzalna mozliwość przetestowania mozliwości trakcyjnych i stanu technicznego technicznego swojego pojazdu. Prowadzenie pojazdu też pobudzi wzmozone wydzielanie adrenaliny i przeegzaminuje z techniki jazdy. Same atrakcje, a wymienione nie wszystkie.

                          

   Może być ogólnie bardzo tłoczno, głośno i monotematycznie, ale przy odpowiednim planowaniu tras i celów podróży można wiele zyskać na licznym skupieniu uwagi i zainteresowań  innych, na meczach i napojach chłodzących. Do tego proponuję ustosunkować się pozytywnie i aktywnie, z wiarą, że tak właśnie będzie. Gdyby czekać, doczekamy się wakacji i ruch wzrośnie.

    Obecny stan z niedoróbkami, niedogodnościami przyjdzie zaakceptować nam na dłużej. Mało kto wytrzyma tempo narzucone przez Euro 2012 w następnym etapie, zresztą nie będzie już motywacji. Inwestorzy ukarali, chyba za opieszałość, wykonawców, nie płacąc im od dłuższego czasu. Wszystkie siły zostaną więc skierowane na blokady, demonstracje sale sądowe. Grosza też już nie bedzie skąd wysupłać a wydano już wszystkie ciężko pożyczone pieniądze. Stagnacja potrwa długo, bo ruszą teraz pominięci dotychczas  przedsiębiorcy.   Handlowcy, usługodawcy usatysfakcjonowani przychodami dzięki podniesionym cenom, utrzymają ten stan na dłużej, pogarszając położenie społeczeństwa.

   Ucierpi więc i turystyka, chociaż zawsze znajdziemy jakieś tańsze, satysfakcjonujące rozwiązania i nie dopuścimy do bezruchu, zesztywnienia mięśni i marazmu.

   Nie opuszcza mnie przekonanie, że obopólne zaskoczenie, czynnych i biernych uczestników wydarzeń będzie niewątpliwie ogromne.  Nie przekonamy się o tym jednak jeśli tego nie przeżyjemy, a więc przeżyjmy to chociaż raz!

 

 


Podziel się

komentarze (147) | dodaj komentarz

Do spotkania na szlakach !

wtorek, 22 maja 2012 18:18

    

  Rok turystyki rowerowej nie wyklucza aktywności pozostałych form turystyki. Korzystajmy z wszystkich dostępnych, żeby zasmakować i wybrać najbardziej nam odpowiadające. Z pewnością nie będzie to jeden rodzaj turystyki bo moga się różnić wymaganiami, specyfiką zależną od pory roku, czasu wolnego przeznaczonego na wypoczynek. Co innego robi się w ramach codziennych spacerów, sobotnio-niedzielnych wypoczynków, urlopów czy wakacji. 

Na wstępie już mamy do dyspozycji bonus. Nasz wspaniały, urokliwy, urozmaicony kraj w bezpośrednim zasięgu. 

Nie musimy analizować pięknych folderów, stron web, ulotek, które mocno pobudzają na naszą wyobraźnię ale jednocześnie stresują. Obawy przed nieznanym bywają podniecające, ale świat jest wielki, życie krótkie a urlop tym bardziej, kiepskie warunki na niepowodzenia zamiast szczęścia i radości.

  Potrenujmy więc w kraju. Skonfrontujmy nasze wyobrażenia, możliwości, preferencje, upodobania z rzeczywistością jaka nas czeka poza domem. Posmakujmy kawałka świata jaki mamy najbliżej. Niepewni wrażeń, pozostańmy w bezpiecznym dystansie od domu, rodziny, przyjaciół. W zananym sobie klimacie,bez barier obyczajowych, językowych, finansowych czy prawnych. Bez narażania się na kosztowne rozczarowania, ubezpieczenia, trudy podróży, szczepienia, rozmówki, ścisłego uzależnienia od terminów, programów, niepewnych organizatorów itp. 

   W czasie wypadów krajowych, zdobędziemy minimum wiedzy do oceny naszych preferencji turystycznych, potrzeb logistycznych, możliwości fizycznych i psychicznych, odporności zdrowotnej. Planując kolejne wyprawy trudniej damy sie wpuścić w maliny, zmniejszymy szanse marnotrawstwa czasu, sił i środków. Nie narazimy siebie ani bliskich na nadmierne trudy,   niebezpieczeństwo, niezadowolenie. W krótkim czasie bedziemy potrafili określić odpowiedni cel, miejsce, czas, towarzystwo, logistykę, koszt - radosnego, szczęśliwego wypoczynku. Podobnie jak to czynią inni szczęśliwcy.

           

zachowując prawo do wolności   i własnego zdania,

 w pięknych okolicznościach przyrody, czasem po dyskretną opieką Wielkiego Brata...    wybór jest naprawdę ogromny i urozmaicony

         

         

 


Podziel się

komentarze (322) | dodaj komentarz

Warto być świadomym zagrożeń

sobota, 21 kwietnia 2012 11:25

         Dokuczliwe mogą być: meszki, komary, kleszcze i czasami pseudoturyści. Warto to uwzględnić podczas podróży i pobytów.

    Kleszcze, kolejni krwiopijcy czyhają!to to uwzględnić

Polują na ludzi i zwierzęta.   Można już je spotkać nie tylko w lasach ale i w miejskich parkach.

"Jest ich niestety dużo ponieważ zima była dość łagodna i bardzo wiele z nich przetrwało ją pod korą drzew. Coraz mniej jest w miastach drobnych ptaków śpiewających, które żywią się nimfami kleszczy - twierdzi prof. Zbigniew Endler z olsztyńskiego uniwersytetu."

  Eksperci przypominają, że kleszcze przenoszą wiele groźnych chorób. Ludzie zarażają się m.in. boreliozą oraz wirusowym zapaleniem mózgu. 

"Kleszcze przenoszą także groźną dla psów babesziozę. Właściciele  powinni kupić swoim pupilom krople lub specjalne obroże chroniące czworonogi - przypomina PAP."

 

1. ZAGROŻENIE KLESZCZAMI

Dlaczego kleszcze atakują człowieka?
Kleszcze są pasożytami, które egzystują dzięki żywicielowi, jakim jest m.in. jest człowiek.  Dojrzałe, zapłodnione samice, by złożyć jajeczka muszą napić się krwi zwierzęcia lub człowieka, których obecność wyczuwają bezbłędnie z niewielkich odległości - po czym spadają z liści drzew, krzaków lub traw i wczepiają się w skórę.

Jak atakują skórę ?
Sam moment przekłucia naskórka i wysysania krwi pozostaje nie zauważony, ponieważ wydzielina zwierzęcia działa znieczulająco. Dopiero po 2-3 dniach podrażnione miejsce daje się nam we znaki - zaczyna swędzić a wypełniony krwią kleszcz powiększa się, przez co staje się lepiej widoczny. W miejscu ukłucia może wystąpić  obrzęk, ból, swędzenie, zaczerwienienie.

Odkleszczowe zakażenia.  Do zakażenia człowieka dochodzi w trakcie ssania krwi przez kleszcza. Niektóre kleszcze są zakażone bakteriami i wirusami wywołującymi choroby. Najgroźniejsza jest bakteria – krętek (Borrelia burgdorferi) - wywołujący boreliozę i wirusy (Flavovirus.) wywołujące wirusowe odkleszczowe zapalenie mózgu. Obie choroby nie leczone zagrażają niebezpiecznymi dla zdrowia powikłaniami.   

 Gdzie się najczęściej zakażamy?Te małe pasożyty, przebywają najchętniej w wilgotnych lasach liściastych i mieszanych o gęstym poszyciu, nad brzegami stawów, jezior i rzek, w wysokiej trawie łąk, w parkowych zaroślach, a także w gniazdach ptaków, na strychach i poddaszach.  

Ryzyko zakażenia chorobami odkleszczowymi!
Ze względu na niebezpieczne dla zdrowia powikłania zakażeń odkleszczowych obowiązuje wzmożona czujność. Zwłaszcza gdy wybieramy się do lasu czy na łąkę  w okresie największej aktywności kleszczy – tj. na przełomie maja i czerwca oraz w okresie sierpień-październik (o ile jest ciepło). Rezerwuarem kleszczy są bowiem łąkowe i leśne gryzonie, zwierzyna płowa, a także ptaki – m.in. gołębie, jaskółki. Trzeba też wiedzieć, że zakażenie krętkiem kleszczowym wywołującym boreliozę występuje w Polsce stosunkowo często i nie ma na nie w pełni skutecznego lekarstwa. Chorują prawie wszyscy, których skutecznie ukąsił kleszcz zakażony krętkiem. Na szczęście nie wszystkie kleszcze są zakażone, choć na niektórych terenach jest ich 15-20%...                                                                                                                             
źródło i c.d.: www.pfm.pl

Meszki to malutkie (4-6 mm) owady, przypominające muszki, przebywające w pobliżu płytkich wód płynących. Meszki kłują niemal przez całą dobę, także w dzień, gdy świeci słońce. Można je spotkać na terenie całego kraju, ale najwięcej jest ich w dawnym województwie suwalskim, lubelskim, a także na Pomorzu Zachodnim. 

Meszki atakują zwykle grupowo. Krwawiący ślad po ukłuciu meszki jest bardzo bolesny i utrzymuje się dość długo. Następstwem ukąszenia meszek  może być silny obrzęk naczynioruchowy, często o odczynie alergicznym  oraz  gorączka, nie tylko u osób nadwrażliwych.

 Dlaczego jad meszki jest niebezpieczny dla zdrowia?

Mechanizm działania ukąszeń meszek nie jest do końca poznany. Jednak toksyna zawarta w ślinie owadów podejrzewana jest o rozpuszczanie krwinek czerwonych i niszczenie ludzkich tkanek. Zmasowany atak, a tak się dzieje na niektórych terenach, może spowodować duże obrzęki i zmiany skórne, a nawet obrzęki płuc utrudniające oddychanie. Znaczny upływ krwi może doprowadzić do śmierci pozostawionych bez opieki niemowląt. Dlatego meszek należy unikać „jak zarazy”.  ukąszeniu komarów i meszek u osób wrażliwych na ich jad mogą wystąpić uogólnione reakcje alergiczne prowadzące niekiedy nawet do wstrząsu anafilaktycznego.

 

Nie chowajcie w piasek główki, maszerujcie na majówki.


Podziel się

komentarze (250) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 23 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  178 529